Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Myślę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Myślę. Pokaż wszystkie posty

6.03.2013

Człowiek - tego nie ogarniesz

Według Wikipedii 1 stycznia 2013 roku światowa populacja liczyła ponad 7 miliardów ludzi [1]. No nie powiem, że mało, czytelniczku. Tyle ludzi wokół nas, każdy z nich jest inny. Jednych lubimy, drugich nienawidzimy, reszty nie znamy. Czy jest klucz do zrozumienia wszystkich?

Otóż... ZDECYDOWANIE NIE, czytelniczku!


Na próżno wszelakiego rodzaju psycholodzy próbują rozszyfrować innego człowieka, podczas gdy oni sami nie do końca rozumieją siebie. Ciężko jest określić swoją osobę, a co dopiero inną. Może właściwie nie powinniśmy tak dogłębnie rozumieć człowieka? Co jest ważne? Czemu się uśmiechamy, czy fakt, że jesteśmy po prostu szczęśliwi w tym właśnie momencie?

Każdy z nas stworzony jest z rozmaitych cech pozytywnych, jak i negatywnych, z osobistej "mieszanki wybuchowej", którą nazywamy charakterem. Bardzo często (wręcz mogłabym się pokusić o zaimek "zawsze", gdyby nie nieliczne wyjątki) każda napotkana nam osoba ma przynajmniej jedną cechę, upodobanie, zwyczaj, poglądy, wiarę albo nawet wygląd, który jest nierozumiany, nietolerowany lub po prostu nieprzyjemny przez nas. To doprowadza do sytuacji, gdzie ciężko jest uniknąć zgrzytów z jakimkolwiek człowiekiem. Po prostu "impossibru" [2], jak to mawia popularny język tzw. "memów". Często ta jedna, jedyna cecha może doprowadzić do rozstania nawet najbardziej kochające się pary, do rozbicia rodziny, do sprzeczki w pracy.

JEDNAKŻE wcale nie musi.

Ta jedna cecha, która nas irytuje może być tylko kroplą w oceanie pozytywnych cech. Wtedy w ogóle nie zwracamy na nią uwagi, bądź staramy się ją zaakceptować.

Co jeśli ta wada jest zbyt uwydatniona? Każdy ma swoje sposoby. Ja osobiście toleruję, jednakże ograniczam wspólne dyskusje z osobami, które mnie irytują zachowaniem, poglądami na świat. W przypadku całkowitego braku wspólnego języka rodzice nauczyli mnie bardzo ważnej rzeczy - unikaj kontaktu z nim/nią, aby nie wszczynać kłótni. Jest to dorosłe podejście, które każdy powinien stosować. Albo staramy się zrozumieć kogoś, albo trzymaj się z dala od tej osoby, jeśli potem miałyby być problemy.

Warto jednak czasami trochę przeboleć trudne początki komunikacji z innym człowiekiem całkiem odmiennym od nas, by poznać to jedno wspólne zainteresowanie, dzięki któremu przyjemnie nam się rozmawia. Nawet niezwykle banalny temat typu muzyka, filmy, czy "modne ciuszki" może zrobić z wrogów przynajmniej kolegów potrafiących się do siebie serdecznie uśmiechnąć na przywitanie. Oczywiście dopiero po dłuższym czasie (np. po miesiącu albo nawet dwóch, czasem po roku) poznajemy ukryte, ciekawsze strony ludzi.

Podsumowując, drogi czytelniczku, zrozumieć w pełni człowieka nie zrozumiemy, ale dogadać się dogadamy. Do tego wystarczy tylko chęci, cierpliwości oraz TOLERANCJI, ponieważ bez niej nie nawiążesz kontaktu nawet z samym sobą, a od swojej osoby musisz zacząć.

Zgadzasz się? Czy jesteś w stanie zrozumieć innego człowieka w pełni? Podyskutuj o tym w komentarzach! Proszę uprzejmie o wzajemny szacunek oraz przyzwoity zasób słownictwa, drogi czytelniku. Wierzę w ciebie! Wiem, że potrafisz pisać, jak prawdziwy dżentelmen bądź dama!

[2] Impossibru jest tak jakby azjatycką wersją słowa "impossible", czyli "niemożliwe/nieprawdopodobne" z angielskiego. http://knowyourmeme.com/memes/impossibru

1.12.2012

Wegetarianizm, weganizm - uczyć dzieci od małego?!

Czy mięso może być szkodliwe? Może… ale zależy dla kogo. Czy wegetarianizm może zaszkodzić swoim brakiem mięsa? Może… ale zależy dla kogo.


Każdy ma swoje potrzeby. Jedni jedzą więcej mięsa, ponieważ lubią i ich organizm go potrzebuje, natomiast innym może zaszkodzić bądź najzwyczajniej w świecie nie znoszą smaku mięsa. Czasem wegetarianom szkoda "kochanych zwierzątek", ale tych zostawię, bo kompletnie nie rozumiem tej argumentacji, na którą zawsze odpowiadam: "Lew rozszarpuje antylopę, żeby przetrwać. Powiedz mu, że to barbarzyńskie, a trawa oraz liście są zdrowsze.".

Człowiek dorosły robi, co chce. A dzieci? Są tak jakby uzależnieni od decyzji rodziców. Dla mnie prześmieszni oraz samolubni zawsze będą rodzice wegetarianie, nie wspominając o weganach. Owszem mają prawo wychowywać dziecko po swojemu, ale czy odbieranie dzieciom przyjemności z poznawania różnych smaków jest poprawne? Nie mówię, aby takich tępić. Nie mówię, aby takich obrażać. Tylko niech zrozumieją! Dziecko samo może dojść do tego, że nie chce jeść mięsa, że mu nie smakuje. Ta mała istotka też ma swoje prawa oraz gusta. Daj spróbować mięsa, warzyw, owoców, słodyczy... niech dziecko wyrobi sobie własny gust smakowy, niech poznaje różne kuchnie. Nie zabraniajcie mu jeść.

Sama wielbię mięsne dania, ale potrafię (albo przynajmniej staram się) tolerować osoby nie lubiące mięsa. Nie chce, to nie. Ja cię nie zmuszę, bo to są gusta, a z gustami się nie dyskutuje, kochany czytelniku.

Podyskutuj o tym w komentarzach, ale zostaw problematykę - "Co jest zdrowsze?", bo każdemu szkodzi bądź pomaga co innego. Proszę uprzejmie o wzajemny szacunek oraz przyzwoity zasób słownictwa, drogi czytelniku. Wierzę w ciebie! Wiem, że potrafisz pisać, jak prawdziwy dżentelmen bądź dama!

Zabawna historia!
Znałam dziewczynę, która nie jadła mięsa tylko dlatego, że... (uwaga!) jest tuczące, a ona chce schudnąć! To brednie oraz głupoty, czytelniczku. Weźmy tak np. gotowanego kurczaka. Jak najbardziej nadaje się do jakiejś diety niskokalorycznej, ale oczywiście uzupełniającej potrzeby naszego organizmu. Zresztą schudnąć najszybciej można po regularnych ćwiczeniach, a nie po diecie jogurtowej czy burakowej.