Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pisarski umysł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pisarski umysł. Pokaż wszystkie posty

19.02.2018

Zima nie lubi gnomów

Zima nie lubi gnomów, ale my jej też nie lubimy. Przyślij, ciepły kocyk na ratunek, proszę! :<

Naprawdę, już mam dosyć zimna.


P.S. Kto powiedział, że zielony nie może iść w parze z zółtym?! No proszę cię! Wpisz sobie szmaragd i złoty łańcuszek. Widzisz?! Przecie to doskonałe połączenie :3

15.02.2017

Haps, gnomie kroki doganiają twe nogi

Polska wersja specjalnie dla polskiego czytelniczka :]

No to ten... uważaj ty tam, chodząc późną nocą po parku. Gnomy biegają bardzo szybko...

Wszędzie gnomy

O, nowa grafika! A co!

Bo dokądkolwiek pójdziesz, gnomy cię śledzą... i czekają na dobry moment, by ukraść twe skarpetki. Wiem, że to robią, na pewno. Ty myślisz, że to pralka, ale nieee, o nie, mój przyjacielu. To gnomy, ale sprytnie zacierają ślady, byś się nigdy nie domyślił. ALE JA WIEM! No przynajmniej chyba, ale chyba WIEM!

Miłego dnia albo wieczoru :3

25.11.2015

Kobita Barbarzyńców!


Kobitki Barbarzyńców nie będą się wozić jakimś szorstkim, wielkim gadem, a fu, fu, fu! Tylko... no właśnie, cicho sza! Chyba, że ktoś już gdzieś znalazł info, czymś się paniusie wożą u Barbarzyńców. Planuję jeszcze przed świętami napisać kolejną część Bransolet, abyś, kochany czytelniczku, mógł zapoznać się bliżej z brutalnymi, aczkolwiek chyba najlepszymi ludźmi jaszczurami :] Przynajmniej ja ich uważam za moich faworytów, bo tak piszę i piszę, i okazuje się, że tylko oni nie są dupkami! D: A niech to! Ale aniołkami też nie są :]

4.11.2015

Przyszły Dyktator Pisarzy

Jakby nie wiadomo było, kim jest Steven Ring, to chodziło o Stephena Kinga (ale nie chciałam go bezpośrednio obrażać, bo mimo wszystko mam do niego jakiś szacunek) ;D Taa... ileż to ja już widziałam tych super "męskich" bohaterów u Kinga, Mastertona, Tolkiena, nawet w polskiej literaturze rządzą mężczyźni, a kobiety są dla nich materiałem tylko do przelecenia. DOŚĆ! Panowie, widzieliście kiedyś, jak kobiety się biją? Nie? To oglądnijcie sobie żeńską piłkę nożną, gdzie kobiety potrafią prawie że wydrapać sobie nawzajem oczy i niewiele brakuje, aby nabrało to dosłownego znaczenia.

A może podziałają na was bardziej brutalne przykłady? Radzieckie kobiety snajperzy zabiły więcej, niż by się wydawało, np. Ludmiła Pawliczenko, potwierdzona liczba trafień w czasie II wojny światowej wynosiła 309, w tym 36 snajperów wroga (źródło: Wikipedia).

Zrobienie sobie z ludzkiej skóry abażur? Ten paskudny fetysz wymyśliła sobie Ilsa Koch, niemiecka nadzorczyni SS (źródło: Wikipedia). Och, ale żeby to się tylko kończyło na abażurach! Rękawiczki, torebki, oprawki na książki! "Wiedźma z Buchenwaldu" to prawdziwa wariatka. To jeszcze nie koniec tych paskudnych rzeczy, które popełniła.

Mit o wampirach? Och, ciężko nie wymyślać takiego mitu, gdy widzi się jakąś babkę kąpiącą się w krwi dziewic, żeby pozostać młodą oraz piękną. Elżbieta Batory, węgierska arystokratka z polskimi korzeniami, była prawdziwą, okrutną wariatką (źródło: Wikipedia).

To tylko 3 przykłady brutalności kobiet. A ileż to otruło sprytnie swoich małżonków, ile zdradzało, ile psychicznie się nad innymi znęcało?

Chciałam po prostu zwrócić uwagę na to, że kobiety wcale nie są słabą płcią. Owszem, fizycznie jesteśmy słabsze, ale psychicznie mężczyźni nam nie dorównują. Ale co z tymi wytipsowanymi laluniami, co to się przewracają na za wysokich szpilkach? A ja odpowiem na to, co z tymi maminsynkami, co to się chowają za spódnicą mamusi? Szach mat.

Jesteśmy równi od wielu lat, tylko równość nie znaczy identyczność, a równowagę. Ktoś jest mądry, a ktoś inny jest silny. Ten mądry zaplanuje, jak zbudować dom, by się nie zapadł, a ten silny go zbuduje. Dom nie powstałby bez połączenia pomyślunku i siły.

A co Ty o tym myślisz, czytelniczku?

3.11.2015

Halloween vs. Dziady

Spóźniony Halloween, a właściwie Dziady. Czemu nie propagujemy naszej słowiańskiej tradycji tylko przyjmujemy z wielką chęcią te (h)amerykańskie? Że niby takie fajne mają, tak? To trzeba było ulepszyć naszą tradycję, a nie odrzucać w kąt, jak jakąś starą zabawkę. Chcemy być światowi, to musimy pokazać, że Polska ma kulturę nie byle jaką, a ciekawszą, niż ktokolwiek by sobie to wyobrażał.

Marzą mi się jakieś festyny z okazji Dziadów, a nie wieczne tępe gapienie się w nagrobki, jakby miało to przywrócić zmarłych do życia. Nie zrozum mnie źle, czytelniczku, zmarłym też należy się szacunek, ale powinniśmy sami pamiętać o nich w dniu rocznicy ich śmierci, a nie w jeden dzień szaro oraz ponuro błądzić po cmentarzach ze znudzeniem w oczach, bo niestety tak to wygląda.

A co Ty na to, aby obchodzić to weselej z nutką dreszczyku? Czyli właśnie festyny z ludźmi poprzebieranymi nie za potwory, lecz może za duchy. Domy strachów, gdzie prowadzimy takie na niby rozmowy z duchami, gdzie aktorzy mogliby się wykazać. Spektakle. Jedzenie. Zabawy w lesie. A może i nawet opowiadanie sobie strasznych historyjek? Cokolwiek, by wprowadzić trochę "życia". Co Ty byś chciał zorganizować/zobaczyć z okazji Dziadów? Napisz w komentarzu.

Pamiętaj też, iż Dziady to nie tylko Mickiewicz, albowiem tradycja ta istniała już od wielu lat, zanim ten człek pojawił się na świecie. Skądś to przecież wytrzasnął ;]

11.10.2015

MIAU!

Taaa... słodycze i inne przekąski to po prostu moja słabość. Nic na to nie poradzę.  Więc, eko zdrowe świry, spadajcie na drzewa zjadać liście i rzucać w innych kokosami swej nienawiści, podczas gdy ja będę się rozkoszować wolnością oraz szczęśliwym życiem. Chyba że czyta to normalny eko zdrowy świr, który ma głęboko gdzieś, jak ja się odżywiam, to serdecznie cię pozdrawiam i życzę miłego dnia :)

16.09.2015

Super Gusiek!

Ten moment, gdy nielubiany wykładowca zada głup... znaczy się niemądre pytanie :] A co ja biedny, głupiutki student mogę odpowiedzieć? >:D

6.09.2015

Upały

Całe szczęście upały już minęły! Już rozważałam przeprowadzkę na Antarktydę. Na serio, sprawdziłam nawet kogo tam potrzebują i pożałowałam, że nie jestem jakimś inżynierem. No cóż, ale przyszły zimne deszcze i w końcu spałam, niczym świstak w zimie :D To ten... wypoczęta wracam do pisania Bransolet oraz AOZP, które niestety zaniedbałam przez tą afrykańską pogodę.

26.08.2015

Lizzy

Ostatnio robiłam porządek w papierach i znalazłam stare notatki z jakże "pasjonujących", "wspaniałych", "przyszłościowych", "och, ach" studiów. O dokładnie te:
Postanowiłam je wykorzystać i sprawić, by Lizzy (tak oto się zwie ta jaszczurentka) stała się moim znakiem charakterystycznym w komiksach. Sądząc po ludzikach, zapewne miałam na myśli bardziej uroczą wersję Godzilli, ale licho tam wie, co mi siedziało i siedzi w głowie.

P.S. Czas na studiach nie zmarnowany, tyle wspaniałych rysunków i pomysłów powstało podczas wykładów, że człowiek tego nie zliczy!

10.07.2015

Czas poodkurzać

Ależ dawno mnie tu nie było! Czas wrócić do roboty! Po pierwsze, startuję z rysowaniem śmiesznych komiksów. Talentu malarskiego brak, ale pomysły są. Po drugie, jutro pojawi się moja nowa seria z tajemniczą nazwą "AOZP". Bój się, czytelniczku! Myślałeś, że Bransolety Zagłady są absurdalne, niedorzeczne i wylewające swą głupotę na twą zacną głowę? BYŁEŚ W BŁĘDZIE! W "AOZP" przeszłam samą siebie! HA, HA!

A tymczasem zapraszam do komiksu:


No cóż... jak mówiłam, talentu malarskiego brak. Moja siostra jest w bazgraniu o wiele lepsza (ma talent, nie liczy się), tylko jest leniwa, a ja natomiast rysować nie umiem, ale mi się nudzi, więc... ekhm... ten tego... No ale przynajmniej kupiłam słownik onomatopei i moje opowiadania zostaną ubarwione moimi ulubionymi słowami dźwiękonaśladowczymi! Bo książka nie ubarwiona, to książka szara, czyli przeciętna.

P.S. Naprawdę mnie zastanawia, kto by mógł kupić taką książkę, oprócz mnie. Ambitni poloniści? Hm...